Archiwum kategorii: Eco driving

szkolenie z eco-drivingu

Witam wszystkich

Wczoraj razem z kolegami i koleżanką z naszej szkoły jazdy HigH, braliśmy udział w szkoleniu organizowanym w WORD Poznań.  Zajęcia te miały nazwę ,,Wdrożenie polityki Eco – drivingu w szkołach jazdy”. Przedsięwzięcie  to było współfinansowane przez Europejski Fundusz Społeczny Unii Europejskiej. Szkolenie dotyczyło jazdy ,,Eco”, zarówno od strony czysto technicznej jak i zagadnień z tym związanych na egzaminie państwowym prawa jazdy.

Pamiętajcie, że eco-driving nie jest niczym strasznym, trudnym czy skomplikowanym. Potrzebna jest tylko wiedza instruktora i ciągła systematyczna praca, by taka jazda stała się przez kursanta stosowana odruchowo i automatycznie. Dowiedziałem  się również, że o 1/3 razy rzadziej, kierowcy jeżdżący zgodnie z zasadami eco, uczestniczą w wypadkach i kolizjach drogowych (wg statystyk i badań towarzystw ubezpieczeniowych). Sami widzicie, że taki typ jazdy to same korzyści, nie tylko ekonomiczne ale również społeczne i osobiste.

Po zakończeniu zajęć otrzymaliśmy zaświadczenia o ukończeniu kursu, a Szkoła Jazdy HigH certyfikat. Zawsze uczyliśmy tego stylu jazdy, lecz teraz mamy na to również potwierdzenia i dokumenty. Jesteśmy gotowi i przygotowani, by przekazywać Wam wiedzę, jak jeździć eco i wiemy jak jest to oceniane na egzaminie państwowym. Nasi kursanci w 100% są i będą przygotowani również pod tym kątem, by zdać go i być w przyszłości kierowcami przyjaznymi dla środowiska, społeczeństwa ale chyba przede wszystkim dla swoich portfeli. (PS)

Eco-Driving na egzaminie

Witajcie

Dziś podzielę się z Wami swoimi odczuciami odnośnie wprowadzenia dodatkowych elementów ocenianych na egzaminie państwowym na prawo jazdy kategorii ,,B”.  Wiele słyszy się w mediach i czyta w prasie na ten temat. Jak zawsze media tworząc atmosferę grozy przyciągają czytelników i widzów. Nazwa brzmiąca po angielsku również robi swoje, lecz czy warte jest to takiego strachu i paniki? Oczywiście zależy to od tego jak kandydat na kierowcę zostanie przygotowany w odniesieniu do przepisów ruchu drogowego, zasad oraz techniki jazdy.

Dziś podczas jazdy z moją kursantką zostałem przez nią zapytany ; ,,Panie Piotrze, to o co chodzi tak do końca z tą Ekojazdą, bo moi znajomi pytają jak zamierzam zdać egzamin” ? Kursantka ma przejechane 12 godzin. W naszej szkole nauki jazdy od zawsze duży nacisk jest właśnie na jazdę ekonomiczną, by kursanci w przyszłości jeżdżąc własnymi autami zmniejszali koszty ich użytkowania. Zanim zaczęło się słyszeć o propozycjach wprowadzenia tego elementu na egzamin,  my w naszym OSK uczyliśmy już jazdy zgodnie z ECO.  Wracając do mojej kursantki, jakże była zdziwiona, gdy zacząłem punkt po punkcie wymieniać jej elementy wpływające na sposób poruszania się autem w sposób ekologiczny. Gdy w końcu skończyłem odpowiedziała tylko; ,, Czyli to tak, jak Pan mnie uczy i tak, jak cały czas robię, nie wiem czemu ludzie tak panikują, przecież to proste”.

Sami widzicie, że Eco-driving jest dla ludzi i nie jest niczym nadzwyczajnym jak to niektórzy opisują. Wszystko zależy od tych, którzy potrafią wytłumaczyć i konsekwentnie na każdej godzinie jazdy podpowiadać na czym ta idea i technika polega. To zależy w ogromnej mierze od wykładowców i instruktorów ale nie takich, którzy pewnej pani w innej szkole jazdy powtarzali, że jak włączy ,,trójkę” to i po mieście pojeździ i w zakręt wejdzie nie wysilając się ze zmianą biegów. Czyste lenistwo lub brak wiedzy z ich strony ! Nie tędy droga pamiętajcie drodzy kursanci i życzę Wam tylko ,,eco-instruktorów” a egzamin również pod tym kątem będzie zdany. (PS)

 

Eco driving

Witajcie

Wczoraj odbył się na naszym torze doskonalenia techniki jazdy kolejny kurs z Eco driving-u. Jest to szkolenie dla kierowców, którzy jeżdżą już od wielu lat. Grupa, którą szkoliliśmy w sobotę, to kierowcy jeżdżący na co dzień w pewnej firmie. Lubię podczas tego  szkolenia sam jego początek, gdy ludzie ci w mojej obecności poruszają się po ustalonej trasie w mieście, bez żadnych wskazówek, po prostu tak jak jeżdżą na co dzień. Obserwuję i notuję zachowania, które należy skorygować. Kolejny etap, to szkolenie teoretyczne na temat eko-jazdy. Po wskazówkach kolejny przejazd, tą sama trasą, lecz już pod moje dyktando, stosując zalecenia dotyczące jazdy ekonomicznej. Sceptycyzm tych osób na początek tego przejazdu jest ogromny. Stwierdzenia typu ; ,, Po co mi to, co mi to da”. Pod koniec tego przejazdu widać już na liczniku średniego spalania spadek zużycia paliwa. Gdy dojeżdżamy na miejsce widać w oczach uczestników szkolenia zdumienie i wręcz podziw dla samych siebie, jak udało im się zmniejszyć średnie spalanie o kilkanaście procent. Rekordzista osiągnął wynik o 26 %. Nie dużo? Wyobraźmy sobie, że miesięcznie wydajemy 200 PLN na paliwo. 20 % to tylko 40 PLN, natomiast jeżeli przeliczymy to na 12 miesięcy w roku, to otrzymujemy oszczędności takie jak w roku przejeżdżamy w czasie 2,5 miesiąca. Czy to mało? Mówimy tu o jednym roku, a przecież przez całe nasze życie jako kierowca nazbiera się niebagatelna suma. Mowa  tu jedynie o oszczędnościach związanych z  paliwem, a przecież mniejsze zużycie takich elementów jak tarcze, klocki i bębny hamulcowe  wydłuża ich żywotność, więc i wymiana nie będzie konieczna co roku, lecz co kilka lat.  Koniec tego szkolenia, to stwierdzenie uczestników, że nie wiele zmian w sposobie prowadzenia samochodu i sposobie myślenia podczas jazdy, powoduje realne oszczędności. Cieszę się, gdy oni sami, mimo wcześniejszych wątpliwości, dochodzą do tego wniosku. Ostatnia część szkolenia, to jazda przez matę poślizgową. Oswajanie się z działaniem systemu ABS, pokonywanie zakrętu w poślizgu i wdrażanie odruchów podczas jego wystąpienia. Za każdym razem uczestnicy szkolenia zauważają zmianę własnych nawyków związanych z  prowadzeniem  auta, których nigdy nie poznali na kursie nauki jazdy ani po nim. Zadowolenie jest tym większe, że mogli przekonać się o tym wykonując wszystkie te czynności samodzielnie w praktyce. Mamy nadzieję, że choć kilka z tych wszystkich wskazówek będą stosować  każdego dnia za kierownicą i tym samym odwiedzać stację paliw rzadziej niż dotychczas. (PS)