Archiwum kategorii: Bez kategorii

egzaminacyjne emocje

Witam wszystkich

Dziś chcę podzielić się z Wami wrażeniami z przebiegu egzaminu wewnętrznego kategorii B. Nie byłem instruktorem przeprowadzającym go, ale w jakimś stopniu dotyczy mnie, ponieważ byłem instruktorem jeżdżącym najwięcej z tą sympatyczną osobą. Nie jest moim celem opisywanie przebiegu tegoż egzaminu, ponieważ został zdany. Chodzi mi bardziej o emocje jakie towarzyszyły tej osobie podczas jego przebiegu. Kursantka ta jeździła bardzo dobrze. Z godziny na godzinę  widać było wyraźny rozwój kogoś, kto nigdy samochodem przedtem nie jeździł. Ostatnie dwie godziny jazd, krótkie przypomnienie na placu manewrowym ,żadnych problemów na ,,łuku” ,osoba gotowa w 100% do egzaminu wewnętrznego.

Dziś dzień egzaminu. Krótka rozmowa w oczekiwaniu na kolegę,  który będzie egzaminował. Nie poznawałem swojej kursantki , była tak zdenerwowana i zestresowana .  Osoba, która kilka dni temu ,,pływała” po łuku, teraz  jechała niesamowicie nerwowo. Było  widać, jaki stres towarzyszy jej jeździe. Wiem, że podczas jazdy w mieście, było podobnie. Po zakończeniu, mimo oceny pozytywnej,  rozczarowanie i niezadowolenie. Moim zdaniem zupełnie nieuzasadnione, ponieważ  wystarczy opanować emocje, a o wynik egzaminu państwowego  jestem całkowicie spokojny, znając jej umiejętności.

Obserwując ten egzamin, chciałem zwrócić uwagę Was wszystkich ,,kursantów”, jakie  emocje (trema, stres, strach, panika) mogą was dopaść na egzaminie państwowym. Nasz egzamin wewnętrzny, jak już kiedyś pisałem, staramy się przeprowadzać w taki sposób, byście mogli tą atmosferę poczuć, zanim znajdziecie się w WORD.  Będziecie wówczas w jakimś stopniu mniej zaskoczeni i odrobinę przygotowani na emocje, które się wtedy pojawią. Uwierzcie mi, że dla nas, waszych instruktorów, nie jest to łatwe, gdy widzimy, że ,,zżera was stres”, ale wiemy, że w ten sposób, pomagamy Wam uodpornić się odrobinę na to, co Was będzie czekać tam, gdy waszego instruktora już nie będzie. (PS)

 

 

Dzień kobiet

Witam wszystkie kobiety uczące się sztuki jazdy i te, które już tą sztukę posiadły. W tym Dniu życzę Wam wszystkim, powodzenia w życiu codziennym i samych przyjemnych i szczęśliwych chwil  za kierownicą, oraz samych kulturalnych zachowań ze strony nas mężczyzn. Pozdrawiam gorąco. (PS)

Wesołych Świat Bożego Narodzenia

Witajcie

Dziś jak sami wiecie i zapewne zauważyliście, ogromne korki praktycznie w całym mieście. Zapewne to z powodu przedświątecznych zakupów, ale pogoda również zrobiła swoje. Deszcz i wiatr powodują u wielu kierowców ostrożniejszą jazdę, ale niestety nie u wszystkich. Pośpiech związany z zakupami lub wyjazdami na święta oraz śliska nawierzchnia i gorsza widoczność spowodowana deszczem, były powodem wielu stłuczek, co widzieliśmy razem z moimi dzisiejszymi kursantami podczas jazd. Pomyślałem w pewnej chwili, że jutro po pracy ja również z moją rodziną wyruszam w trasę na święta. Już dziś zastanawiam się jaki będzie ruch na drodze, jaka pogoda. Trasa wynosi około 250 km na południe Polski, do Wałbrzycha. Obserwując  dziś zachowanie części kierowców na poznańskich drogach, mam nadzieję, że jak najmniej takich samych spotkam jutro na mojej drodze. Nerwy, agresja i walka o ,,swój” kawałek jezdni czasem mnie przerażają. Pamiętajmy , że zależy nam wszystkim na szczęśliwym dotarciu do celu, spędzeniu tego magicznego czasu z bliskimi i spokojnym powrocie do domu, czyż nie? Przecież lepiej jest spokojnie dojechać z opóźnieniem, niż nie dojechać wcale lub doprowadzić do tragedii. Pamiętajmy wszyscy o sprawdzeniu płynów i świateł w aucie, ciśnieniu w oponach. Nie zapominajmy również o zapinaniu pasów, o dzieciach, by przewozić je w odpowiednich fotelikach. Ja również zawsze robię sobie krótką przerwę co 2 godziny, by przez całą podróż być w jak najlepszej kondycji.

Na koniec chciałbym życzyć Wam wszystkim spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz bezpiecznych wyjazdów i powrotów, byśmy  wszyscy mogli spotkać się ponownie na drogach. (PS)

Witajcie kursanci

Witajcie wszyscy obecni i przyszli użytkownicy dróg.

Nazywam się Piotr Socha i jestem instruktorem nauki jazdy. W przeszłości przez wiele lat pracowałem jako wojskowy kontroler ruchu lotniczego w Bazie Lotniczej w Świdwinie, a ostatnie lata mojej służby, na wojskowym lotnisku  Poznań – Krzesiny. Zajmowałem się wówczas  tematyką związaną z lotnictwem, a obecnie wszystkim tym, co dotyczy ruchu drogowego.  Właśnie rozpoczynam z dniem dzisiejszym pisanie Bloga. Nie będzie on jednak zawierał moich instrukcji odnośnie techniki kierowania pojazdem ani wymądrzania się na temat przepisów ruchu drogowego. Wszystkie te rzeczy można poznać na kursach wszelakich związanych  z nauką i doskonaleniem techniki jazdy organizowanych przez Szkołę Jazdy High, w której pracuję. Blog ten również nie będzie poświęcony pracy instruktora nauki jazdy jako takiej. Będzie on przede wszystkim odzwierciedleniem moich odczuć podczas szkolenia kandydatów na kierowców. Będą to moje spostrzeżenia odnośnie innych kierowców, pieszych, motocyklistów i rowerzystów spotykanych na  drodze podczas szkolenia . Blog ten będzie refleksją  kursantów z którymi na co dzień mam do czynienia. Ich obawy, lęki,  to co ich martwi  na początku kursu oraz to, co ich napawa dumą pod jego koniec. Zapewne nie raz będę (niestety) miał okazję podzielić się  z wami tym, co słyszę  od ludzi kończących kurs nauki jazdy w różnych szkołach , jak byli traktowani przez swoich instruktorów, jak przebiegało ich ,,szkolenie”. Nie po to jednak by  krytykować czyjąś pracę, lecz po to by nieświadomym niejednokrotnie kursantom pokazać, że to z czym mają do czynienia nie jest standardem tylko raczej patologią.  Mam ogromną  nadzieję, że pisząc ten blog w minimalnym chociaż stopniu pomogę wszystkim poruszającym się po  naszych drogach , spojrzeć na siebie  bardziej przychylnie i ze wzajemnym poszanowaniem. Po to  by wszystkim nam poruszało się po nich bezpiecznie i przyjemnie. (PS)

mój email;     piotrsocha2@o2.pl