ZACHOWANIE EGZAMINATORA

Witam Was

Chciałem się z Wami podzielić opowieścią mojej kursantki na temat zachowania pana egzaminatora.  Jeździła ze mną na dodatkowych jazdach przygotowując się do poprawkowego egzaminu i gdy zapytałem ją, co poszło nie tak na tym pierwszym, nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Ze łzami w oczach zaczęła opowiadać, jak to na każdym kroku była krytykowana. Powiedziała, że po egzaminie jeszcze kilka dni miała traumę. Pan był, łagodnie mówiąc, niegrzeczny od samego początku. Podczas jazdy, nawet gdy nie mając pewności czekała by przepuścić rowerzystkę, krzyczał wręcz zarzucając jej, jak to by wyglądał ruch na drogach, gdyby wszyscy tyle czekali ustępując pierwszeństwa rowerzystom. Nadmienię, że kursantka czekała na czerwonym świetle przy warunkowej strzałce. Gdy maksymalnie zdenerwowana i zestresowana przez egzaminatora ruszyła, zgasła strzałka i egzamin został przerwany. Dziewczyna była roztrzęsiona nie faktem, że nie zdała ale zachowaniem tego człowieka. Sama przyznała, że popełniła błąd i rozumie to, lecz egzaminator traktował ją strasznie. Gdy rozpłakała się po zamianie miejsc, Pan egzaminator krzycząc na nią powiedział coś w stylu ,, Spójrz mi w oczy i powiedz, czy dobrze to wykonałaś?!”. Podczas powrotu do WORD, pan egzaminator jechał w sposób bardzo agresywny i oczywiście ,,za szybko”. Czy tak to powinno się odbywać? Czy kandydat na kierowce zdaniem tego pana tak powinien jeździć? Przecież egzaminator to również pedagog i choćby przykładem powinien pokazać, jak należy poruszać się po drodze. Nigdy nie zrozumiem takiego zachowania. Zgadza się, nie wszyscy są gotowi podczas egzaminu na samodzielną jazdę samochodem. Wiele osób musi jeszcze pojeździć, by zdać egzamin, ale można to przecież stwierdzić w sposób kulturalny lub po prostu przyzwoity.  Doprowadzanie osoby zdającej do płaczu swoim zachowaniem, a potem jeszcze wykrzykiwanie zadając poniżające i dręczące pytania trąca mi przemocą emocjonalną. Słyszałem nie raz opowieści o takim zachowaniu egzaminatora. Może to dotyczyło tej samej osoby?Tak, egzaminator jest urzędnikiem państwowym i ma niesamowicie odpowiedzialną pracę. To on musi w 100% stwierdzić wiedzę kandydata na kierowcę. Jednak nie jest, lub po prostu nie powinien być katem a osoba egzaminowana ofiarą, czy skazańcem. Nawet sędzia ogłaszając wyrok skazujący w stosunku do mordercy zachowuje się z pewną powagą i szacunkiem. Szkoda mi również całego środowiska egzaminatorów. Znam kilkoro osobiście jak i z opowieści, i są to osoby naprawdę bardzo kulturalne i miłe. Nie raz słyszałem od osób zdających, jak to sympatycznie było na egzaminie, nawet jeżeli popełnili błąd i nie zdali go. Jednak jak  wiadomo, gdy choćby jeden egzaminator jest po prostu chamski  i zachowuje się jak tyran, to w środowisku kursantów od razu mówi się, że  ,,egzaminatorzy i egzaminatorki są chamscy”. Szkoda, bo jest to bardzo krzywdząca opinia dla tych, którzy na prawdę wykonują ten zawód z pasją i na wysokim poziomie kompetencji i kultury.

Pamiętajcie również, że egzamin jest rejestrowany za pomocą kamery z przodu auta i z tyłu, jak również wewnątrz kabiny. Gdy czujecie się poniżeni i niesłusznie krytykowani w sposób niekulturalny, zawsze macie prawo na odwołanie. Wtedy przebieg egzaminu jest odtwarzany. Nikt nie ma prawa nas obrażać, wyśmiewać i poniżać. Jak zawsze czekam na wasze opinie, wrażenia z egzaminu na prawo jazdy. Zapewne są ciekawe i inspirujące do napisania o tym na łamach mojego bloga? Czekam na maile.

(PS)